niedziela, 18 września 2016

Ciąża weryfikuje przyjaciół


Wiadomo, że zmienia się wszystko. Od wyglądu, przez dietę, po cały styl życia. Jednak to od ludzi w bliskim otoczeniu zależy, czy te zmiany będą miały negatywny, czy pozytywny wpływ na ciężarną.

Życie towarzystkie w ciąży?


          Odkąd zaszłam w ciążę diametralnie zmieniło się moje życie towarzyskie, a wręcz mogę powiedzięć, że w dużej części zniknęło.
          Kiedyś byłam osobą otoczoną znajomi, nie miałam problemu z nudą. Wychodziłam z domu, spotykałam się z ludźmi. Teraz jest z goła inaczej. Jednak teraz też mogę o tym pisać, bo już pierwsze uczucie zawiedzenia minęło.

Kompromisy w przyjaźniach


          O ciąży dowiedziałam się w 6 tygodniu. To dość wcześnie, więc jeszcze długo nie było po mnie widać, a ja czułam się na tyle dobrze, że nie chciałam nagle zmieniać swojego życia. Jednak zmienili go za mnie znajomi. Szybko okazało się, że to, iż nie piję alkoholu lub nie wychodzę na całonocne imprezy skreśla mnie z listy gości zapraszanych na spotkania. Słyszałam odpowiedzi typu "Nie sądziłam, że chcesz się spotkać z nami, bo przecież szliśmy na piwo" lub "Nie odezwałam się, bo nie wiedziałam, czy wolno Ci to i tamto". Było mi przykro. Szczególnie, że przez tryb pracy Pana K. większość dni spędzałam sama w mieszkaniu. Uwierzcie, jeśli czegoś mi nie wolno, na pewno o tym powiem. Samą propozycją nie narażacie mnie na uszczerbek na zdrowiu.


Przaciółko, koleżanko! Twoja ciężarna znajoma to ta sama osoba, którą była wcześniej. Zmienila tylko etap w życiu. Kiedyś i Ciebie on czeka, a wtedy z kim o tym porozmawiasz? Z tą, która już to przeżyła. Drodzy znajomi ciężarnych - trochę wyrozumiałości! Jeśli się chce to można zrozumieć, że w pierwszym trymestrze kobieta jest zmęczna i dużo śpi. To nie jest jej wina, to wina zmieniających się hormonów. Zrozumcie, że godzina 22.00 to nie jest dla niej czas na spotkania. Nie dlatego, że nie chce. Po prostu nie da rady wysiedzieć z Wami i nie zasnąć. Jednak to nie znaczy, że spotkania nie chce czy nie potrzebuje. Potrzebuje, nadal ma ochotę porozmawiać i spedzić czas ze znajomymi. Potrzebny jest tu jednak kompromis. Jeśli zrozumiesz i będziesz chciał, drogi przyjacielu, się ze mną spotkać znajdziesz dla mnie czas przed nastaniem zmroku. 

Wysłuchajcie się nawzajem



         Kiedy już dochodziło do spotkania nierzadko miałam wrażenie, że skończyły się między nami tematy. Na prawdę starałam się nie mówić tylko o ciąży, dzieciach i mebelkach do pokoju dziecinnego. Uważam, że na prawdę nie podniecam się tym co mnie czeka w obecności znajomych. Jednak później pomyślałam "Halo! Dlaczego mam uważać, co mówię?" Skoro bez znudzenia i marudzenia słuchałam i słucham wypowiedzi znajomych o ich podróżach, problemach na uczelni, głupiej szefowej i kryzysach w związku, to dlaczego mam nie mówić o ciąży? Przyszła mamo - dla Twojej przyjaciółki to są najważniejsze problemy w chwili obecnej, więc Ci o nich opowiada, jednak jeśli jest prawdziwą przyjaciółką, powinna zauważyć, że Ty przez długie miesiące będziesz teraz mieć w głowie tylko swoją ciąże. Potrzebujesz porozmawiać o tym, jak się boisz szpitala, jak strasznie wyglądasz i że nie wiesz, czy sobie poradzisz. I tu właśnie sprawdzisz ilu z Twoich znajomych zniknie, od czasu do czasu pytając tylko "jak się czujesz, jednak nie słuchając w ogóle odpowiedzi. 


         Przede wszystkim jesteśmy teraz przyszłymi mamami, ale przecież nadal tymi samymi osobami, tymi samymi przyjaciółmi. Dalej lubię przejść się do kina, na koncert lub potowarzyszyć Ci z sokiem, kiedy pijesz piwo. Nie dyskredytujcie swoich koleżanek w ten sposób, kiedyś może okazać się za późno na odbudowanie relacji. W końcu przyjdzie koleny etap, czyli macierzyństwo i Twoja przyjaciółka odkryje że straciła Ciebie, ale zyskała kogoś znacznie ważniejszego. 


Pozdrawiam ;)

1 komentarz:

  1. Dobrze rozumiem co piszesz. W ciąży bylam dwa razy i za każdym razem czułam się lekko odtrącona. Co prawda sama ochoty nie miałam na wieczorne wypady ale mimo wszystko bylo mi trochę smutno.. Pozdrawiam Karolina:) i oczywiście życzę szczęśliwego rozwiązania ;)

    OdpowiedzUsuń