piątek, 30 września 2016

Tata w ciąży

Dziecko mamy razem

Mimo, że to kobiecie rośnie brzuch, puchną jej stopy, wymiotuje codziennie rano przez pierwsze miesiące i ma huśtawki nastroju, które ją samą doprowadzają do szału to moim zdaniem w ciąży jest z partnerem, a nie sama.  Przynajmniej w teorii. Nie powinna z tymi dolegliwościami być sama i ze swoimi strachami, też nie powinna chodzić spać sama.

Przyszły tato! Samopoczucie przyszłej mamy jest w Twoich rękach!

Ostatnio pisałam o tym, że ciąża weryfikuje naszych przyjaciół, nawet tych, którzy wydawali się być wieczni. Na początku 9. miesięcznej przygody dużo zależy od partnera. Wiadomo, kobieta też musi coś z siebie dać, nie stać się zołzą i docenić jego starania. Jednak wyrozumiały facet to na okres ciąży największy skarb!

Zauważ, że jest sama. Słuchaj.

Kobiety to dość gadatliwe stworzenia. Nie trzeba się mocno wysilać, żeby usłyszeć proste, jasne komunikaty o tym, że przyszłej mamie jest nie do końca dobrze ze zmieniającym się otoczeniem i nowym trybem życia. Jest na to trochę sposobów! Pewnie, każda z nas ma inne, ale to blog, muszę pisać o własnych przemyśleniach ;)

Mężczyzno, nie zostawiaj swojej ciężarnej kobiety w domu! Ona jest w ciąży, ale nie urwało jej nóg! Siedzenie w domu powoduje depresję i brak chęci do życia. Szczególnie, kiedy jest ona na zwolnieniu i cały dzień czeka na Ciebie. Na pewno wtedy nie chce wieczorem usłyszeć "wychodzę z kolegami". Nie to, żeby nagle stała się zazdrosna i zaborcza. Po prostu nie chce być sama. Jej życie towarzyskie się zmienia i Twoje troszkę też powinno. Nie ujmie Ci to honoru jeśli zaproponujesz spotkanie damsko-męskie, zamiast męskiego, a w jej oczach na pewno zyskasz. To, że nie jest sama i dbasz o to, by bezpiecznie wróciła do domu, daje jej poczucie spokoju i stabilności. To ważne.

Mi niebywałą radość sprawiła mała wycieczka. Nie działo się nic wyjątkowego, ale w 28 tyg. ciąży pojechałam odwiedzić K. w pracy, ponieważ nie było go już ponad tydzień w domu i mnie zaprosił do Warszawy. Ktoś by powiedział - nuda. Poszliśmy coś zjeść, posiedzieć razem. Zupełnie bez fajerwerków. Jednak ja się czułam tak, jakbym odpakowywała największy prezent w życiu. Wszystko dlatego, że od długich tygodni nie robiłam nic innego jak bycie w domu i stale w tym samym mieście, w tym samym otoczeniu. Stale czekałam, aż wróci z wyjazdu do domu. Codziennie dni wyglądały tak samo. Takie nic, a tak dużo zmienia! Nie pytaj jej, czy chce wyjść z domu lub na co ma ochotę, bo ona prawdopodobnie przez hormony tego nie wie. Po prostu zaproś ją i zabierz, gdziekolwiek!

Szukaj i bądź kreatywny, jest dużo rozrywek, w których śmiało można uczestniczyć w ciąży!

Okaż swoje zainteresowanie.

Mężczyźni zdecydowanie mniej przeżywają okres ciąży niż kobiety. Mówi się, że kobieta ma dziecko od pierwszych dni ciąży a mężczyzna dopiero po jego urodzeniu. Tak już działa nasz, ludzki instynkt. Niektóre z nas będą zarzucać swojego partnera informacjami o pielęgnacji noworodka, rodzajach pieluch, zmuszać do zakupów i zachwycani się małymi ubrankami, a niektóre (na szczęście) ograniczą swoją radość przelewaną na partnera tylko do skręcenia łóżeczka i ewentualnie wyboru fotelika czy wózka. Na tyle na ile pozwala Ci praca spróbuj uczestniczyć w organizacji np. pokoju dziecinnego. To niewątpliwie sprawi jej przyjemność.
Jeśli jesteś w tej drugiej grupie mężczyzn, masz szczęście :) Jednak Twoje zainteresowanie, to nie tylko to, co wymieniłam. To były szczegóły. Nigdy, przenigdy nie zapomnij terminu comiesięcznej wizyty u lekarza. Jeśli tak się stanie ona na pewno pomyśli, że oboje Cię nie obchodzą i napełni ją to większym strachem, niż to jest potrzebne.
Podobnie sprawa wygląda ze Szkołą Rodzenia. Jeśli ustaliliście wspólnie, że będziecie tam chodzić razem, to nie staraj się wykręcić. Przemęczysz się jakoś raz w tygodniu, dla jej spokoju wewnętrznego. Na takie zajęcia prawdopodobnie chodzicie raz w życiu, a dla Twojej partnerki ten poród to jest wydarzenie najważniejsze w życiu. Poświęć się i jej w tym pomóż. Prawdopodobnie, ona ciągnie Cię tam, bo chce mieć w Tobie jak największe wsparcie, gdy nadejdzie ten dzień. Ona jest kobietą, poradzi sobie. Boi się, że Ty sobie nie dasz rady. Wtedy ona będzie miała na porodówce dodatkowe zmartwienie. Owszem, można do Szkoły Rodzenia chodzić z przyjaciółką, siostra, matką, ale... z kim ona w końcu jest w ciąży?


Jej ciało się zmienia

Teraz się zmienia, ale kiedyś wróci do normalności. Ona też widzi te zmiany i nie zawsze widzi w lustrze seksowne krągłości i pełne piersi. Często widzi ogromny brzuch, który sprawia, że nie może sama zawiązać sznurowadeł, piersi jak u dojnej krowy i rozstępy.
Jeśli jesteś w tej grupie mężczyzn, którzy uważają, że jej ciało nadal jest piękne - mów jej to, stale! Natomiast, gdy niestety nie uważasz ciążowego brzucha za nic pięknego - zamilcz. Swoim narzekaniem doprowadzisz do tego, że będzie codziennie myśleć, że nie jest dla Ciebie już atrakcyjna i na pewno już szukasz nowej, młodszej i szczuplejszej.
Kobiety różnie zmieniają się w ciąży. Niektóre tyją książkowo do 12 kg, ale niektóre potrafią przybrać zdecydowanie więcej. Ona zauważy, każdy nowy kilogram swojego ciała, nawet jeśli Ty nie. Porozmawiajcie z lekarzem, jeśli nie widzi przeciwwskazań - kochajcie się! To najlepszy sposób żeby udowodnić jej, że nadal Cię pociąga! :)

Rozmawiaj! Rozmawiaj! Rozmawiaj!

Choćbyś był już wykończony tymi wszystkimi rozmowami, to zrozum, że mama Twojego dziecka bardzo się boi. Rozmowy uspokajają. Wbij to sobie do głowy i bądź cierpliwy! :) Jej huśtawki nastrojów złoszczą nawet ją samą.

Zrób coś dla siebie!

Ty przyszła mamo, nie licz, że wszyscy będą obok Ciebie skakać i zapewniać Ci rozrywkę. Jeśli masz wsparcie, rozmowy i opiekę partnera - masz wszystko! Zrób coś dla siebie. Poszukaj innych przyszłych mam w Twoim mieście, sprawdź, czy organizowane są zajęcia sportowe dla Kobiet w ciąży. Twoje ciało Ci za to podziękuje!

Każda z nas jest inna, ważne, żeby kobieta umiała powiedzieć swojemu partnerowi, czego oczekuje, a on musi umieć jej słuchać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz